Zaproszenie na Uroczystość Matki Bożej z Góry Karmel

Szkaplerzna

Uroczystość ku czci Matki Bożej z Góry Karmel, stanowi dla Rodziny karmelitańskiej okazję do pogłębienia duchowości maryjnej. Niech w tym roku przewodnikiem na Górę Karmel, stanie się dla nas święty Jan Paweł II, który od lat dziecięcych nosił karmelitański szkaplerz. Karol Wojtyła nie zdjął tej brązowej szaty Maryi, gdy otrzymał czarną sutannę kapłańską, gdy otrzymał fioletowe szaty biskupie,  a potem – czerwone kardynalskie i białe papieskie. Ta brązowa, karmelitańska szata pozostała na jego barkach do dnia śmierci i była niemym świadkiem wszystkich chwil życia Ojca Świętego.
Dzień 1  Nowenny – 7 lipca
            Jan Paweł II przyjął szkaplerz jako 10-letni chłopiec z rąk  ojca Sylwestra Gleczmana. Oto jak Święty wspomina początki swojego nabożeństwa do Matki Bożej Szkaplerznej:
            „Wśród wielu nabożeństw, które urzekały mą dziecięcą duszę, najgorliwiej korzystałem z Nowenny przed uroczystością Matki Bożej z Góry Karmel. Był to czas wakacji, miesiąc lipiec. Wakacje spędzałem w Wadowicach, więc nie opuszczałem popołudniowych nabożeństw w czasie nowenny. Czasem trudno się było oderwać od kolegów, wyjść z orzeźwiających fal kochanej Skawy, ale melodyjny głos karmelitańskich dzwonów był taki mocny, taki przenikający do głębi duszy, więc szedłem. Zarówno  kościół parafialny, jak i klasztor  karmelitów na Górce kształtował moją pobożność maryjną jako chłopca, a później młodzieńca i gimnazjalisty, aż do egzaminu dojrzałości”. 
 Najświętsza Dziewico Karmelu- módl się za nami
Dzień 2 Nowenny – 8 lipca
Wsłuchajmy się w świadectwo Ojca świętego Jana Pawła II, który zachęcał młodzież z parafii  Matki Bożej z Góry Karmel do praktykowania nabożeństwa szkaplerznego:
 „Chcę powiedzieć wam coś bardzo osobistego.  Znajdujemy się w parafii  poświęconej Dziewicy Karmelu. Muszę wyznać, że w młodym wieku, Ona bardzo mi pomogła. Pomogła mi odnaleźć łaskę mego wieku, moje powołanie.
Jej misja karmelitańska, jest związana z szatą szkaplerza świętego. Bardzo dużo zawdzięczałem szkaplerzowi w latach mojej młodości. Bo jest rzeczą piękną, że matka troszczy się również o odzienie. Ona, Dziewica Karmelu, mówi o swym zatroskaniu o nasze odzienie w sensie duchowym. O odzianiu nas łaską Bożą i o wspomaganiu nas, aby zawsze była białą ta szata, którą, otrzymaliśmy podczas Chrztu świętego. Ta szata Maryi, jest symbolem owej duchowej szaty, w którą została przyobleczona nasza dusza – szaty łaski uświęcającej. Bądźcie też i wy sami zatroskani o to, aby ta szata duchowa była coraz piękniejsza, aby nie została nigdy splamiona i nie musiała być naprawiana”.
Najświętsza Dziewico Karmelu- módl się za nami
Dzień 3 Nowenny – 9 lipca
Święty Jan Paweł II nigdy nie zaprzestał noszenia płóciennego szkaplerza. Dowodem są nie tylko słowa Papieża, ale również zachowane fotografie: junaka na obozie Legii Akademickiej, kapłana w czasie wypraw turystycznych, papieża w klinice Gemelli w Rzymie. Jeszcze jako wikariusz w krakowskiej parafii świętego Floriana, Karol Wojtyła urządził nabożeństwo dla chorych. Zaprosił nań ojca Rudolfa Warzechę, karmelitę bosego, aby wygłosił zebranym szkaplerzną katechezę i nałożył im ten szczególny znak opieki Matki Najświętszej. Gdy Ojciec Rudolf skończył swoją posługę, ksiądz Wojtyła powiedział do chorych: „Noście zawsze szkaplerz święty. Ja zawsze mam szkaplerz na sobie, i wiele z tego nabożeństwa doznałem pożytku”.
  Jako Papież – Jan Paweł II  stał się szczególnym promotorem nabożeństwa szkaplerznego, pisząc:
„Niech nikt nie wątpi, jak wielki wpływ na ugruntowanie wiary katolickiej wywiera miłość i cześć Najświętszej Bogurodzicy. Dotyczy to tych form pobożności,  jak nabożeństwo szkaplerza karmelitańskiego, które ze względu na swą prostotę,  jest zrozumiałe dla wszystkich, niosąc ze sobą zbawienne owoce. Matka Najświętsza, przypomina nam zawsze cel naszego życia – zbawienie wieczne. Zapewnia  nam  także swoje wstawiennictwo, abyśmy wytrwali w wierze i w łasce do końca naszej ziemskiej pielgrzymki”.
Najświętsza Dziewico Karmelu- módl się za nami
Dzień 4 Nowenny – 10 lipca
Gdy Karol Wojtyła został mianowany sufraganem w archidiecezji  krakowskiej, jako swoje zawołanie biskupie  wybrał słowa: „Totus tuus Maria”.   Czyż nie pobrzmiewa w nich echo znanej maksymy średniowiecznej, mówiącej „Totus Carmelus marianus est”- Karmel jest cały maryjny.
Istotą obu tych zawołań jest zawierzenie Maryi, a przyjęcie szkaplerza jest znakiem tego zawierzenia. Tak oto Ojciec święty rozumiał to zawierzenie Maryi:
Zawierzając się Maryi chrześcijan przyjmuje Matkę Chrystusa i wprowadza Ją w to wszystko, co stanowi jego własne życie wewnętrzne, poniekąd w jego ludzkie i chrześcijańskie „ja”. Stara się w ten sposób wejść w zbawczy zasięg  tej macierzyńskiej miłości, przez którą Matka Odkupiciela opiekuje się braćmi swego Syna. W stosunku do każdego chrześcijanina Maryja jest tą, która pierwsza uwierzyła i tą, która pragnie oddziaływać na wszystkich , którzy  się Jej po synowsku zawierzają. Im bardziej zaś trwają w tym zawierzeniu, tym bardziej Maryja przybywa im z pomocą .
 Najświętsza Dziewico Karmelu- módl się za nami
Dzień 5 Nowenny – 11 lipca
Pamiętny dzień 13 maja 1981 roku, to dzień zamachu na życie Jana Pawła II. Tak jak zawsze, tak i w tamtej tragicznej chwili Papież miał na sobie Szkaplerz. Kula zamachowca otarła się o sukno szkaplerza. Po zranieniu Papież był natychmiast operowany. Jednak rekonwalescencja przebiegała z wieloma komplikacjami.  Po długim czasie leczenia wyraźna poprawa stanu zdrowia nastąpiła 16 lipca dokładnie w święto Szkaplerznej Pani. A sam Ojciec Święty swe ocalenie przypisywał właśnie wstawiennictwu Maryi.  Jako, że  w ostatnim Objawianiu Fatimskim, Maryja trzymała w swych dłoniach szkaplerz karmelitański, Ojciec Święty zauważa związek nabożeństwa szkaplerznego i modlitwy do Jej Niepokalanego Serca, pisząc:
„Głębokie życie maryjne, które wyraża się w ufnej modlitwie, w pełnym zachwytu uwielbieniu, i pilnym naśladowaniu, prowadzi do zrozumienia, że najbardziej autentyczną formą nabożeństwa do Najświętszej Maryi Panny, wyrażającym się w skromnym znaku szkaplerza,  jest poświęcenie się Jej Niepokalanemu Sercu. W ten sposób, w sercu urzeczywistnia się komunia i zażyłość z Najświętszą Maryją Panną,  jako nowy sposób życia dla Boga i kontynuowania tu, na ziemi, miłości Jezusa do swojej Matki”.
Najświętsza Dziewico Karmelu- módl się za nami
Dzień 6 Nowenny  – 12 lipca
Wiele pokoleń Karmelu w swej wędrówce ku świętej górze, Jezusowi Chrystusowi, starało się kształtować swoje życie wzorując się na Maryi. Odnosząc się do Uroczystości Matki Bożej z Góry Karmel,  Ojciec Święty  zachęca nas do kroczenia wraz z Maryją do źródeł naszej karmelitańskiej  duchowości, pisząc:
„Myśl moja biegnie ku Świętej Górze Karmel. Na niej karmelici wznieśli swój pierwszy kościół, poświęcając go Dziewicy Maryi- Flos Carmeli. Chcieli wyrazić w ten sposób własne pragnienia całkowitego poświęcenia się Jej oraz stałego związania swej służby Maryi ze służbą Chrystusowi.
Mistycy karmelitańscy pojęli doświadczenie Boga w swoim życiu jako drogę na  tę właśnie Górę. W tej wędrówce obecna jest Maryja. Ona wzywana przez karmelitów jako Matka, Opiekunka i Siostra staje się wzorem kontemplacji, uważnego nasłuchiwania i medytacji słowa Bożego oraz posłuszeństwa woli Ojca. Dlatego właśnie w Karmelu i w każdej duszy głęboko karmelitańskiej kwitnie życie mocnej jedności i zażyłości z Maryją”.
Najświętsza Dziewico Karmelu- módl się za nami
Dzień 7 Nowenny – 13 lipca
Święty Jan Paweł II był promotorem duchowości maryjnej Karmelu przez noszony szkaplerz. Nawiązując do  tego szczególnego daru Maryi dla całego Zakonu karmelitańskiego, pisze:
            „Szczególna łaska Maryi wobec zakonu karmelitańskiego wspominana przez czcigodną tradycję, związana z osobą św. Szymona Stocka, rozpromieniła się pośród ludu chrześcijańskiego wieloma owocami duchowymi. Chodzi tu o szkaplerz karmelitański, będący znakiem włączenia do zakonu karmelitańskiego dla otrzymania udziału w dobrach duchowych.
Znak Szkaplerza przywołuje dwie prawdy. Jedna z nich mówi o ustawicznej opiece Najświętszej Maryi Panny i to nie tylko na drodze życia, ale także w chwili przejścia ku pełni wiecznej chwały.
Druga -  to świadomość, że nabożeństwo do Niej nie może ograniczać się tylko do modlitw składanych Jej przy określonych okazjach, ale powinno nadawać stały kierunek chrześcijańskiemu postępowaniu, opartemu na modlitwie i życiu wewnętrznym, poprzez częste przystępowanie do sakramentów i uczynki miłosierne.  W ten sposób Szkaplerz staje się znakiem przymierza i wzajemnej komunii pomiędzy Maryją i wiernymi. Wyraża bowiem dar, jaki na krzyżu Jezus uczynił Janowi, a przez niego nam wszystkim, ze swojej Matki Maryi.
Najświętsza Dziewico Karmelu- módl się za nami
Dzień 8 Nowenny- 14 lipca
Z okazji 750-lecia Szkaplerza świętego, Jan Paweł II przyjął na specjalnej audiencji,  czcicieli Matki Bożej Szkaplerznej z całego świata. Założył wówczas na swoją papieską sutannę ozdobny, tercjarski szkaplerz karmelitański. Napisał  także List apostolski, streszczając w nim całą naukę Kościoła o szkaplerzu oraz wskazując, że ten wymowny znak ożywia naszą  duchowość maryjną:
„W znaku Szkaplerza zawiera się synteza maryjnej duchowości, która ożywia pobożność ludzi wierzących, pobudzając ich wrażliwość na pełną miłości obecność Maryi w ich życiu. Ten, kto przywdziewa Szkaplerz, zostaje wprowadzony do ziemi Karmelu, aby spożywać jej owoce oraz doświadczać obecności Maryi w codziennym trudzie, by wewnętrznie się przyoblekać w Jezusa Chrystusa i ukazywać Jego życie w samym sobie, dla dobra Kościoła i całej ludzkości z miłością do wspólnej Matki niebieskiej.  Życzę, aby wszyscy zakonnicy i zakonnice Karmelu oraz pobożni wierni, którzy Ją czczą z synowskim oddaniem, wzrośli w miłości do Niej i by umocnili w świecie obecność tej Niewiasty milczenia i modlitwy, wzywanej jako Matka miłosierdzia, Matka nadziei i łaski”.
 Najświętsza Dziewico Karmelu- módl sie za nami
Dzień 9 Nowenny- 15 lipca
Odwiedzając  po raz ostatni Wadowice, Jan Paweł II przywołał pamięć karmelitańskiej świątyni w słowach: „Jak za lat młodzieńczych wędruję w duchu do tego miejsca szczególnego kultu Matki Bożej Szkaplerznej. Sam wyniosłem z tego miejsca wiele łask, za które dziś Bogu dziękuję. A szkaplerz do dzisiaj noszę, tak jak go przyjąłem u karmelitów na Górce, mając kilkanaście lat”.
Maryja obiecała wszystkim noszącym szkaplerz, że w pierwszą sobotę po śmierci, wyzwoli ich z czyśćca. Możemy więc nieśmiało przypuszczać, iż zaraz po śmierci  to właśnie Matka Boża Szkaplerzna wprowadziła Jana Pawła do nieba, gdyż  do domu Ojca odszedł właśnie w pierwszą sobotę miesiąca.
Szkaplerz,  który  Ojciec Święty miał na sobie  w chwili śmierci został przekazany  ojcom karmelitom bosym z  Wadowic. Umieszczono  go jako cenną i wymowną relikwię w kościele świętego Józefa przy ołtarzu Matki Bożej z Góry Karmel. Właśnie przy tym ołtarzu 75 lat wcześniej został odziany w karmelitańską szatę szkaplerza.
„Niech Wam zatem towarzyszy Matka Boża Szkaplerzna! Niech was Ona prowadzi jak gwiazda, która nigdy nie znika z horyzontu. I niech was Ona zawiedzie w końcu do Boga, ostatecznego portu, ostatniej Przystani nas wszystkich”.
Najświętsza Dziewico Karmelu – módl sie za nami

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentowanie nie jest możliwe

Wspomnienia naszej Siostry Krystyny od Krzyża

Wiele osób, które słuchały moich wspo­mnień – kiedy cofając się myślami opisuję pamiętane obrazy, dziecięce lata, dotyk matki i słowa ojca, kolejną wiosnę strze­ającą zielenią, zapach bzów i maciejki, później wojnę i cierpienie, w końcu lata sieroce, kiedy zabrakło przy mnie mamy i taty, ale był ze mną przecież sam Bóg, czas tułaczki – pyta mnie: „Dlaczego taka jestem?”. Zastanawiasz się, o co tak naprawdę pytają? Może nie tyle o mnie i o moje życie, co ciekawi ich to, że pamiętam i przede wszystkim mówię o rzeczach dobrych, o cudownych chwilach, choć w swej pełni wcale nie pięknych… Ale tak je widzę. Przekonasz się, czytając moje wspomnienia. Bo cóż mogę poradzić na to, że one są piękne, nawet z tych lat, które były przecież tragiczne.
Naturalnie, pamiętam też momenty trudne i smutne, ale chyba to część mojego usposobienia, że raczej zapada mi w pamięć to, co bliskie jest naturze Bożej, a więc to, co jest piękne, dobre, wewnętrznie ciepłe. To robi na mnie większe wrażenie niż to, co złe i brzydkie.
Miałam 14 lat, kiedy znalazłam się w Iranie. Dokładnie pamiętam ten moment, jakby refleksję zesłaną mi z nieba, której wtedy pochodzenia nie znałam i zapewne znać nie mogłam, tę myśl zrodzoną gdzieś w sercu, że po co, po co się tego trzymać – tych smutnych wspomnień. Mam jeszcze całe życie przed sobą. Po co zatruwać je roz­­goryczeniem i użalać się nad sobą. To wszystko już minęło.
Dziś wiem, że Pan Bóg pozwolił na to wszystko. Wiem, że od urodzenia każde wydarzenie, mające miejsce w moim życiu, wiodło mnie ku bramom karmelu. Ku mojemu szczęściu. Dziś wiem i dlatego chcę opowiedzieć Tobie historię mojego życia.
s. Krystyna od Krzyża OCD

Cena książki 15 zł – do nabycia na furcie klasztoru lub w wydawnictwie Flos Carmeli

Opublikowano Bez kategorii | Komentowanie nie jest możliwe

OGŁOSZENIA

 

Zapraszamy do obejrzenia galerii naszych nowych prac artystycznych w zakładce:

inne prace artystyczne.

Artykuły można zamawiać telefonicznie lub pisząc na adres: karmelsprecowo@wp.pl

 

świeca 24rozaniec-11  suszone kwiaty 8

 

 

 

 

Opublikowano Bez kategorii | Komentowanie nie jest możliwe

Dziękujemy za pomoc!

20130715_091231

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Szczególne dziękczynienie Bogu,  św. Józefowi i Wam , Kochani nasi Przyjaciele za trud remontu drogi. Od prawie roku wszystkie Wasze ofiary były przeznaczone na ten cel. Jak widzicie, ogrom prac został ukończony /i zapłacony/. Zostało jeszcze około 30 % inwestycji do skończenia m.in. zsyp węgla za klasztorem od strony północnej, i odcinki drogi za klauzurą – juz dla was niewidoczne ale konieczne dla normalnego funkcjonowania tego Klasztoru.  Liczymy nadal na Waszą pomoc.

Cała ta inwestycja ,jak  sami wiecie, była konieczna – szczególnie  dla Was przyjeżdżających do nas na modlitwę, na codzienną Eucharystię. Pragnęłyśmy, by oprócz wyremontowania samej nawierzchni drogi, odnowić miejsca nadające temu terenowi charakter sakralny. Niech oprócz Kaplicy, te dwa miejsca: przy figurze Maryi Niepokalanej i św. Józefa z Dzieciątkiem, będą miejscami gdzie będziecie mogli modlić się , powierzać Bogu swoje radości i troski.

Bądźcie pewni, że jesteśmy bardzo wdzięczne za Wszą pomoc i otaczamy Każdego z Was modlitwą. Od 20 lat jesteśmy tu po to, by przez modlitwę służyć Kościołowi i Wam wszystkim. Bóg zapłać!

DSCN116520130715_09153120130715_091349DSCN1189DSCN119420130715_091443

Opublikowano Bez kategorii | Komentowanie nie jest możliwe

Zapraszamy na film

http://www.tvp.pl/religia/programy-katolickie/my-wy-oni/wideo/02022012-1125/6247147

Opublikowano Bez kategorii | Komentowanie nie jest możliwe

NASZA DROGA KRZYŻOWA

stacja I – Jezus na śmierć skazany

Miłość nie została rozpoznana, Prawda nie została przyjęta. Człowiek ośmielił się wydać potępiający wyrok na Boga, ponieważ Ten nie pasował do jego wyobrażeń, do jego „ułożonego” świata. Jezu Chryste, niesłusznie osądzony, udziel mi mocy i odwagi, bym żyła Twoim Słowem Prawdy, choćby było dla mnie wymagające i sprzeciwiało się logice świata.


stacja II – Jezus bierze krzyż na swoje ramiona

Jezus bierze krzyż i wyrusza w drogę. Ten krzyż składa się z wielu dużych i małych krzyży, naszych krzyży, krzyży wszystkich ludzi aż do końca świata. Z Jezusem możemy mieć udział w zbawianiu, w noszeniu wielu ludzkich krzyży. Z Jezusem możemy mieć udział w zbawianiu, w noszeniu wielu ludzkich krzyży.


stacja III – Jezus po raz pierwszy upada pod krzyżem

„Nie wierzę bogom i nie wierzę wiarom, które potrafią przetańczyć świat nie zaznawszy jego bólów, bez szram, bez blizn, bez oparzeń.” Chrystus, mój Bóg, jest poraniony. Okaleczony i obciążony ponad siły upada pod tym ciężarem; upada pod ciężarem krzyża, który niesłusznie włożono na jego barki. Tylko miłość daje mu siłę by wstać i iść dalej.


stacja IV – spotkanie z Matką

Spotkanie z Matką jest jak jasny promień przebijający się przez gęsty mrok zbliżającej się śmierci. Jest Ona, jest Obecność czuła i delikatna, gotowa podzielić ze mną mój ból, a nawet wziąć go na siebie. Maryjo, naucz mnie trwać wobec cierpienia innych w dyskretnej obecności, kształtuj we mnie serce gotowe do współcierpienia.


stacja V – Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyz Jezusowi

Czy Szymon z Cyreny miał świadomość tego, komu pomaga dźwigać krzyż? Dlaczego ja czynię innym dobro? Dlaczego pomagam, troszczę się o innych? Czy może dlatego, że tak wypada, a może czuję się zmuszony lub oczekuję konkretnego dobra w zamian? Jezu, oczyszczaj moje intencje, by każde dobro, jakie czynię było podejmowane ze względu na Ciebie.


stacja VI- św. Weronika ociera twarz Jezusowi

Jezu, razem z Weroniką przyklękam przed Tobą i z miłością ocieram Twoje święte Oblicze, Oblicze zeszpecone i okrwawione. Mimo tego, dla mnie na zawsze pozostaniesz najpiękniejszym z synów ludzkich. Ukryj mnie w Twojej Twarzy Jezu, abym stała się podobna do Ciebie, wyciśnij na mnie swą boską pieczęć, odbicie łagodnych Twych rysów.


stacja VII – Jezus po raz drugi upada pod krzyżem

„Jezu, upadający na kamienistej, jerozolimskiej drodze, chciałabym obrać najpiękniejsza róże z krasy barw i świeżości, by miękkie pod stopy usłać Ci podnóże z tych różanych piękności! Ja takim płatkiem róży być marzę i pragnę iść z Tobą Kalwarii drogami, ścieląc je róży płatkami”. (św. Teresa od Dzieciątka Jezus).


stacja VIII- Jezus pociesza płaczące niewiasty

Jezu, najczulsza Miłości, Ty pomimo własnego cierpienia pocieszałeś płaczące niewiasty, spraw, abyśmy pomagały Ci ocierać łzy innych i abyśmy mogły pocieszać Ciebie w Twoim smutku, nawet wtedy, kiedy jest nam trudno. Napełnij nas swoją miłością, abyśmy mogły być Twoją dobrą dłonią dla tych, którzy potrzebują pocieszenia.


stacja IX -Jezus po raz trzeci upada pod krzyżem

Kolejny upadek Jezusa. On podnosi się i idzie dalej. Nam coraz trudniej to robić, tak szybko się zniechęcamy i rezygnujemy. Ale On może i chce nam pomóc, jeśli tylko otworzymy nasze serca na pokorną ufność.  Ufność jest najpewniejszą droga do świętości.


stacja X- Jezus z szat obnażony

Chrystus pozbawiony wszystkiego, obnażony i wystawiony na widok tłumu, zachowuje swoją godność. Miłość, która jest w Jego sercu jest najpiękniejszą szatą, której nikt go nie może pozbawić. Jezu, spraw, bym ozdobiona szatą Twojej Miłości odkrywała w  sobie godność Bożego dziecka.


stacja XI- Jezus przybity do krzyża

Jezus pozwalając przybić się do krzyża odsłania nam swoja słabość, bezradność, uniżenie, swoją delikatność i wrażliwość. Nie mogąc poruszyć się na krzyżu, nie czyni nic, a zarazem czyni wszystko-miłuje nas do końca.


stacja XII – śmierć Jezusa na krzyżu

Jezu, Twoja śmierć na Krzyżu przyniosła mi życie. Daj mi Swoje ostatnie tchnienie, niech ono uzdolni mnie do poświęcania życia dla braci. Niech moje umieranie wraz z Tobą rodzi życie obfite w sercach ludzkich.


stacja XIII – zdjęcie z krzyża

Martwe Ciało Jezusa bierze w swoje ramiona Maryja, Jego Matka. Milczenie i bolesne oczekiwanie na spełnienie obietnicy Boga. W straszliwym mroku Jej serca zwyciężyła nadzieja…


stacja XIV – złożenie do grobu

Jezus naprawdę umarł. To było martwe ciało. Pogrzeb. Prawdziwy grób. Cisza. Żeby dokładnie wszystko, co człowiecze objąć zbawieniem. To z najgłębszej ciemności wybuchnie Zmartwychwstanie.

Opublikowano Bez kategorii | Komentowanie nie jest możliwe

Modlitwa do św. Teresy

15 października obchodzimy Uroczystość św. Teresy od Jezusa. To szczególne świętowanie, bo trwa przygotowanie do Jubileuszu 500-lecia jej urodzin. Dla zainteresowanych proponujemy zajrzeć na stronę jubileuszową www.teresa2015.com

Zachęcamy do odmawiania wraz z nami modlitwy jubileuszowej:

MODLITWA DO ŚW. TERESY OD JEZUSA
Święta Matko Tereso od Jezusa!
Ty oddałaś się całkowicie na służbę miłości:
Naucz nas chodzić z determinacją i wiernością
Po drodze modlitwy wewnętrznej
Z uwagą zwróconą na Pana Boga w Trójcy Jedynego
Obecnego zawsze w głębi naszego jestestwa.
Umocnij w nas fundament
Prawdziwej pokory,
Odnowionego oderwania,
Bezwarunkowej miłości braterskiej,
W szkole Maryi, naszej Matki.
Wlej w nas Twoją wrażliwą miłość apostolską do Kościoła.
Niech Jezus będzie naszą radością,
Naszą nadzieją i naszym dynamizmem,
Niewyczerpanym Źródłem
Najgłębszej zażyłości.
Błogosław naszą wielką rodzinę karmelitańską,
Naucz nasz modlić się całym sercem z Tobą:
„Twoją jestem, Panie, dla Ciebie się narodziłam.
Co chcesz czynić ze mną?”. Amen.

Opublikowano Bez kategorii | Komentowanie nie jest możliwe